Dodatkową ciekawą możliwością oszczędzania (i jedyną w swojej klasie wg. mojej skromnej wiedzy) jest owinięcie standardowej lokaty w formę polisy ubezpieczeniowej (na tzw. dożycie.) proponowane przez Deutsche Bank wraz z Commercial Union (Polisa Lokacyjna). Niezaprzeczalną zaletą tej formy jest fakt, że trzyma ona z dala od naszych odsetek fiskusa i niesławny podatek Belki!
Jak to działa?
Zasada jest prosta. Przystępując do tego 'ubezpieczenia' podpisujemy deklarację przystąpienia do ochrony ubezpieczeniowej w zamian otrzymując potwierdzenie w postaci certyfikatu ubezpieczeniowego określajace warunki ubezpieczenia, w tym także wysokość odsetek na koniec okresu ubezpieczenia i sposób obliczania odsetek na wypadek śmierci ubezpieczonego. W takim przypadku osobami uprawnionymi do odbioru kwoty ubezpieczenia wraz z odsetkami są osoby wyszczególnione na certyfikacie.
Ubezpieczenia na tzw. 'dożycie' w standardowej formie obejmują długie okresy ubezpieczeniowe. W tym konkretnym wypadku okres ubezpieczenia może wynosić 6 miesięcy lub 12. Tak, jak w przypadku tradycyjnej lokaty bankowej.
Dla 6 miesięcznego okresu odsetki można porównać do 6,51% brutto w skali roku - czyli 5,27% netto dając dla 6-cio miesięcznego wkładu kwotę 263,66zł. Otrzymujemy więc kwotę porównywalną z najlepszymi tradycyjnymi lokatami bankowymi obecnie na rynku.
Jeśli planujemy skorzystania z usług SKOKów a na przeszkodzie wyższemu oprocentowaniu lokat stoi nam krótki okres członkowstwa możemy skorzystać z tej formy oszczędzania jako pomostu do czasu gdy nabedziemy prawo do wyższych odsetek w SKOKu. Polisa lokacyjna na rok daje nam zysk porównywalny z lokatą bankową na poziomie 8% brutto. W tej chwili najlepsza oferta lokaty bankowej na rok daje nam ledwo 7,28% brutto.
Nie zapominajmy o tym, że oszczędności to swoisty rynek, na którym ceny wkładów (oprocentowanie) może i podlega zmianie. Czasami, to co 6 miesięcy temu wydawało się być lodołamaczem rynku wykańczajacym konkurencję, staje się średnią rynkową nie wartą kontynuowania. Warto przejrzeć rynek ponownie zanim się podejmie decyzję o przedłużeniu konkretnego sposobu oszczędzania. Przypuszczalnie pojawią się korzystniejsze możliwości.
Będę uaktualniał na tym blogu mój mały prywatny ranking powiedzmy raz na miesiąc.
Wspomniałem parę razy już o podatku Belki. Taka kotwica na naszych odsetkach. Wydawać by się mogło, że nieunikniona i wszędzie powszechna. Nic bardziej mylnego. Tak się składa, że przebywam jeszcze w tej chwili poza granicami kraju. No cóż - emigracja za chlebem... i możliwością zapewnienia sobie większej niezależności finansowej niż to było możliwe w Polsce. W każdej podróży człowiek się czegoś uczy. W Wielkiej Brytanii mamy doczynienia z systemem ulg podatkowych pozwalających każdemu obywatelowi odłożyć w ciągu roku określoną kwotę pieniędzy bez konieczności odprowadzania podatku od zysków. Dotyczy to zarówno lokat bankowych, jak i zysków osiąganych z inwestycji kapitałowych np. z giełdy.
Myślę, że warto by było nasze elity polityczne nauczyć czegoś z zachodu, co byłoby tym razem z korzyścią dla ludzi...
W momencie pisania tej notki doszła do mnie wiadomość o śmiertelnym wypadku prof. Bronisława Geremka. Człowieka, który budził zawsze mój szacunek i którego, wg mnie, jako jednego z nielicznych polityka nie nauczyła nigdy kłamać. Pochylmy czoła...
niedziela, 13 lipca 2008
sobota, 12 lipca 2008
Oszczędnościowe alternatywy cz2.
SKOKi, czyli Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe
Co to takiego?
W skrócie to reaktywacja skutecznie zwalczonego przez przewrót polityczny roku 1989 ruchu spółdzielczego. SKOK to nie bank, lecz spółdzielnia członków, którzy składają swoje depozyty i/lub zaciągają pożyczki.
Z naszego punktu widzenia ważne jest to, że są to instytucje uregulowane prawnie, w których możemy założyć lokaty na, jak się okazuje, całkiem niezły procent. Co więcej bezpieczeństwo wkładów jest gwarantowane w takim samym wymiarze, jak w bankach, czyli 100% do wysokości wkładu 1.000 euro i 90% od 1.000 - 22.500 euro.
Żeby móc założyć lokatę w SKOKu należy wpierw zostać jego członkiem. Dla wszystkich SKOKów warunki są następujące:
* wypełnić deklarację członkowską
* opłacić wpisowe (1 - 30 zł)
* wykupić przynajmniej 1 udział (1 - 60 zł) zwracany w przypadku wystąpienia z kasy
* wnieść wkład członkowski (1 - 25 zł) zwracany w przypadku wystąpienia z kasy
Poszczególne pozycje mieszczą się w podanych widełkach. Maksymalna kwota opłat 'początkowych' wynosi zatem 115zł z czego znaczna część jest zwrotna w przypadku wystąpienia ze SKOKu.
Czasami, aby stać się pełnym członkiem SKOKu posiadającym dostęp do preferencyjnych oprocentowań trzeba w nim "być" przez określony okres czasu np: jeden rok.
Przyjrzyjmy się zatem oferowanemu oprocentowaniu w okresie 6 miesięcy (żeby uzyskać możliwość porównania do lokat bankowych umieszczonych poprzednio).
Podobnie jak w przypadku lokat bankowych zakładamy stałe oprocentowanie w okresie lokaty.
źródło: www.skok.pl
Jak widać oferta wydaje się być bardzo korzystna w porównaniu do lokat bankowych o tej samej długości. Nawet jeśli uwzględnimy konieczność nieoprocentowanego zdeponowania ok 115zł. Ale i tak odsetki pokrywają z nawiązką ten fakt w przedstawionych ofertach: brutto 115%*7,00%=4,03zł, netto 115*5,67%=3,26 w okresie 6 mcy.
Średnio na lokacie w SKOKU (10 000zł), nawet po odjęciu tych ok 3zł, zyskujemy dodatkowo 25-35zł po pół roku w porównaniu do lokat bankowych.
Czy gra jest zatem warta świeczki? To niby nie dużo ale po roku może to być dodatkowo ok 70zł. Mieć a nie mieć... oto jest różnica.
Zanim jednak się zdecydujemy należy sprawdzić czy ogłaszane oprocentowanie będzie dostępne dla nowozapisanego członka, aby uniknąć lekko nieprzyjemnego rozczarowania na koniec.
Dla osób szerzej zainteresowanych SKOKami link: SKOK
Co to takiego?
W skrócie to reaktywacja skutecznie zwalczonego przez przewrót polityczny roku 1989 ruchu spółdzielczego. SKOK to nie bank, lecz spółdzielnia członków, którzy składają swoje depozyty i/lub zaciągają pożyczki.
Z naszego punktu widzenia ważne jest to, że są to instytucje uregulowane prawnie, w których możemy założyć lokaty na, jak się okazuje, całkiem niezły procent. Co więcej bezpieczeństwo wkładów jest gwarantowane w takim samym wymiarze, jak w bankach, czyli 100% do wysokości wkładu 1.000 euro i 90% od 1.000 - 22.500 euro.
Żeby móc założyć lokatę w SKOKu należy wpierw zostać jego członkiem. Dla wszystkich SKOKów warunki są następujące:
* wypełnić deklarację członkowską
* opłacić wpisowe (1 - 30 zł)
* wykupić przynajmniej 1 udział (1 - 60 zł) zwracany w przypadku wystąpienia z kasy
* wnieść wkład członkowski (1 - 25 zł) zwracany w przypadku wystąpienia z kasy
Poszczególne pozycje mieszczą się w podanych widełkach. Maksymalna kwota opłat 'początkowych' wynosi zatem 115zł z czego znaczna część jest zwrotna w przypadku wystąpienia ze SKOKu.
Czasami, aby stać się pełnym członkiem SKOKu posiadającym dostęp do preferencyjnych oprocentowań trzeba w nim "być" przez określony okres czasu np: jeden rok.
Przyjrzyjmy się zatem oferowanemu oprocentowaniu w okresie 6 miesięcy (żeby uzyskać możliwość porównania do lokat bankowych umieszczonych poprzednio).
Podobnie jak w przypadku lokat bankowych zakładamy stałe oprocentowanie w okresie lokaty.
| SKOK | % brutto w skali roku | % netto w skali roku | kwota odsetek na koniec okresu lokaty |
| Południowo-Zachodnia SKOK | 7,5% | 6,08% | 303,75zł |
| Opolska SKOK | 7,0% | 5,67% | 283,50zł |
| SKOK "Piast" | 7,0% | 5,67% | 283,50zł |
| SKOK Wołomin | 7,0% | 5,67% | 283,50zł |
| SKOK im. M. Kopernika | 7,0% | 5,67% | 283,50zł |
| SKOK przy Elektrowni Kozienice | 7,0% | 5,67% | 283,50zł |
źródło: www.skok.pl
Jak widać oferta wydaje się być bardzo korzystna w porównaniu do lokat bankowych o tej samej długości. Nawet jeśli uwzględnimy konieczność nieoprocentowanego zdeponowania ok 115zł. Ale i tak odsetki pokrywają z nawiązką ten fakt w przedstawionych ofertach: brutto 115%*7,00%=4,03zł, netto 115*5,67%=3,26 w okresie 6 mcy.
Średnio na lokacie w SKOKU (10 000zł), nawet po odjęciu tych ok 3zł, zyskujemy dodatkowo 25-35zł po pół roku w porównaniu do lokat bankowych.
Czy gra jest zatem warta świeczki? To niby nie dużo ale po roku może to być dodatkowo ok 70zł. Mieć a nie mieć... oto jest różnica.
Zanim jednak się zdecydujemy należy sprawdzić czy ogłaszane oprocentowanie będzie dostępne dla nowozapisanego członka, aby uniknąć lekko nieprzyjemnego rozczarowania na koniec.
Dla osób szerzej zainteresowanych SKOKami link: SKOK
piątek, 11 lipca 2008
Oszczędnościowe alternatywy cz1.
Tradycyjne lokaty bankowe.
Sztorm na morzu wciąż trwa, więc warto przeczekać w bezpiecznym porcie (i ile nie gra się 'na spadki').
Tak więc produkty bankowe typu lokata lub podobne. Brak ryzyka, pewny zysk przy rosnących stopach procentowych dzięki Radzie Polityki Pieniężnej. Cóż oferuje nam rynek?
Zakładamy, że mamy na boku np. 10 000zł, i nie korci nas GPW... Na razie odczekujemy pół roku (a może się giełda ruszy i będziemy chcieli zainwestować?).
* inna lokata tego banku - "Lokata promocyjna 6M" - ma takie same parametry
** inna lokata tego banku - "Internetowa lokata 6M" - ma takie same parametry
To jedne z godniejszych zauważenia alternatywy na rynku.
Dla unaocznienia rozpiętości możliwości odnotowałem też 'konkurencyjną' ofertę banku Pekao SA. Nie wiem na co liczy ten bank ale na moje oko to rozbój w biały dzień i bank powinien w całości iść siedzieć za kratki. Nie dość, że Państwo nam kradnie odsetki w postaci podatku Belki (powinien był dostać belką po głowie), to bank nam oferuje oprocentowanie nie pokrywające inflacji, czyli realnie (uwzględniając siłę nabywczą pieniądza) jesteśmy na minusie!!!
O ile różnica w lokatach na pierwszych miejscach jest stosunkowo niewielka - 25zł to pomiędzy pierwszymi bankami a Pekao mamy doczynienia z przepaścią - różnica 200zł !!! Możnaby ją było wydać na np.: niezłą imprezkę lub wyżywić 3-4-osobową rodzinę przez tydzień.
No cóż..., rynek bankowy coraz bardziej przypomina rynek zwykłych produktów, gdzie obok tradycyjnych, świerzych jajek można znaleźć i takie które śmierdzą. W tym przypadku to jajko chyba jednak już cuchnie...
W Wielkiej Brytanii jest takie powiedzenie - 'Shop around' co możnaby było przetłumaczyć jako "Pomyszkuj w okolicy". Polecam gorąco - szczególnie klientom Banku Pekao SA !!! Tym bardziej, że część lokat można założyć nie wychodząc z domu (przez Internet).
W następnym odcinku wariacje na temat lokat. Zapraszam.
Sztorm na morzu wciąż trwa, więc warto przeczekać w bezpiecznym porcie (i ile nie gra się 'na spadki').
Tak więc produkty bankowe typu lokata lub podobne. Brak ryzyka, pewny zysk przy rosnących stopach procentowych dzięki Radzie Polityki Pieniężnej. Cóż oferuje nam rynek?
Zakładamy, że mamy na boku np. 10 000zł, i nie korci nas GPW... Na razie odczekujemy pół roku (a może się giełda ruszy i będziemy chcieli zainwestować?).
| Bank | Lokata | % brutto w skali roku | % netto w skali roku | odsetki na koniec okresu oszczędzania |
| AIG Bank Polska SA | lokata Direct+ 6M* | 6,5% | 5,27% | 263,25zł |
| GETIN Bank SA | 6M** | 6,5% | 5,27% | 263,25zł |
| Polbank EFG Eurobank Ergasias SA | Lokata 6M | 6,35% | 5,14% | 257,18zł |
| Bank Millenium | SuperProcent 6M | 6,25% | 5,06% | 253,13zł |
| Euro Bank SA | Lokata terminowa 6M | 6,2% | 5,02% | 251,10zł |
| Toyota Bank Polska SA | Lokata 6M | 6,2% | 5,02% | 251,10zł |
| mBank | mLokata 6M | 6,15% | 4,98% | 249,08zł |
| . | ||||
| . | ||||
| . | ||||
| Bank Pekao SA | 6M | 1,5% | 1,22% | 60,75zł |
* inna lokata tego banku - "Lokata promocyjna 6M" - ma takie same parametry
** inna lokata tego banku - "Internetowa lokata 6M" - ma takie same parametry
To jedne z godniejszych zauważenia alternatywy na rynku.
Dla unaocznienia rozpiętości możliwości odnotowałem też 'konkurencyjną' ofertę banku Pekao SA. Nie wiem na co liczy ten bank ale na moje oko to rozbój w biały dzień i bank powinien w całości iść siedzieć za kratki. Nie dość, że Państwo nam kradnie odsetki w postaci podatku Belki (powinien był dostać belką po głowie), to bank nam oferuje oprocentowanie nie pokrywające inflacji, czyli realnie (uwzględniając siłę nabywczą pieniądza) jesteśmy na minusie!!!
O ile różnica w lokatach na pierwszych miejscach jest stosunkowo niewielka - 25zł to pomiędzy pierwszymi bankami a Pekao mamy doczynienia z przepaścią - różnica 200zł !!! Możnaby ją było wydać na np.: niezłą imprezkę lub wyżywić 3-4-osobową rodzinę przez tydzień.
No cóż..., rynek bankowy coraz bardziej przypomina rynek zwykłych produktów, gdzie obok tradycyjnych, świerzych jajek można znaleźć i takie które śmierdzą. W tym przypadku to jajko chyba jednak już cuchnie...
W Wielkiej Brytanii jest takie powiedzenie - 'Shop around' co możnaby było przetłumaczyć jako "Pomyszkuj w okolicy". Polecam gorąco - szczególnie klientom Banku Pekao SA !!! Tym bardziej, że część lokat można założyć nie wychodząc z domu (przez Internet).
W następnym odcinku wariacje na temat lokat. Zapraszam.
czwartek, 10 lipca 2008
Za grubą rybą!
Tak, szybko jak zaczynało się wydawać, że może właśnie teraz, okazuje się, że chyba nie koniecznie. WIG nie poszedł w ślady WIGu20 z poprzednich kilku dni i indeksy zanurkowały. Czyżby rozpoczynał się taniec na krawędzi, za którą już przerażająca terra incognita? W obecnej sytuacji dobre by było i to. Jakaś mała stabilizacja na wsparciu.
Pożyjemy, zobaczymy.
Być może ktoś pamięta film (a może to prawdziwa historia - nie pamiętam) w którym kierowca inwestora-milionera dochodzi do fortuny i staje się majętnym człowiekiem. Jedyne co ów człowiek robił, to naśladował ruchy inwestora-milionera na giełdzie (Telefony wykonywane przez inwestora-milionera podczas przejazdów). Oczywiście w ograniczonym zakresie (na ile pozwalał mu jego własny budżet). Może to kogoś zdziwić, ale mimo niewątpliwego sukcesu finansowego nie zrezygnował on z pracy i dalej był szoferem, mimo, że potem już nie musiał... Chyba lubił swoją pracę ;-)
Na GPW daje się zauważyć pojawiające się ruchu wykupu akcji przez same spółki w celu ich umożenia. Widocznie same spółki uznały, że warto, bo tanio... Ale czy wystarczająco tanio, by teraz zakupić do własnego portfela? A może będzie jeszcze taniej?
Jak to robią spółki?
Spółki powoli skupują. Nie hurtem, lecz w stosunkowo niewielkich ilościach. Zobaczmy przykład spółki PGF.
20.06.2008r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie spółki PGF przeznacza do 49 mln zł na wykup akcji w celu umożenia. Widełki cenowe ustalono na 38-130zł. Skup ma potrwać do 31 maja 2009 i objąć do 10% akcji spółki.
27.06.2008r. nabycie 2.906 akcji - średnia cena nabycia 57,63zł za akcję
01.07.2008r. nabycie 1.400 akcji - średnia cena nabycia 59,85zł za akcję
02.07.2008r. nabycie 462 akcji - srednia cena nabycia 57,64zł za akcję
03.07.2008r. nabycie 851 akcji - średnia cena nabycia 59,98zł za akcję
04.07.2008r. nabycie 897 akcji - średnia cena nabycia 57,90zł za akcję
07.07.2008r. nabycie 930 akcji - średnia cena nabycia 57,75zł za akcję
08.07.2008r. nabycie 1.008 akcji - średnia cena nabycia 56,91zł za akcję
Wcześniej PGF skupił 19.12.2007 2.993 akcji po średniej cenie nabycia 90,60zł za akcję
i 20.12.2007 1.483 akcji po średniej cenie 86,00zł za akcję.
źródło: ESPI za Bankier.pl
Jak widać spółka metodą małych kroczków skupuje akcje uśredniając cenę i wstrzeliwując się w potencjalny dołek. Średnia cena zakupu akcji do tej pory jest znacznie niższa niż w grudniu zeszłego roku.
Jedną z metod do zastosowania na giełdzie jest śledzenie ruchów większego lub lepiej poinformowanego (grubej ryby). Może akurat warto?...
Pożyjemy, zobaczymy.
Być może ktoś pamięta film (a może to prawdziwa historia - nie pamiętam) w którym kierowca inwestora-milionera dochodzi do fortuny i staje się majętnym człowiekiem. Jedyne co ów człowiek robił, to naśladował ruchy inwestora-milionera na giełdzie (Telefony wykonywane przez inwestora-milionera podczas przejazdów). Oczywiście w ograniczonym zakresie (na ile pozwalał mu jego własny budżet). Może to kogoś zdziwić, ale mimo niewątpliwego sukcesu finansowego nie zrezygnował on z pracy i dalej był szoferem, mimo, że potem już nie musiał... Chyba lubił swoją pracę ;-)
Na GPW daje się zauważyć pojawiające się ruchu wykupu akcji przez same spółki w celu ich umożenia. Widocznie same spółki uznały, że warto, bo tanio... Ale czy wystarczająco tanio, by teraz zakupić do własnego portfela? A może będzie jeszcze taniej?
Jak to robią spółki?
Spółki powoli skupują. Nie hurtem, lecz w stosunkowo niewielkich ilościach. Zobaczmy przykład spółki PGF.
20.06.2008r. Zwyczajne Walne Zgromadzenie spółki PGF przeznacza do 49 mln zł na wykup akcji w celu umożenia. Widełki cenowe ustalono na 38-130zł. Skup ma potrwać do 31 maja 2009 i objąć do 10% akcji spółki.
27.06.2008r. nabycie 2.906 akcji - średnia cena nabycia 57,63zł za akcję
01.07.2008r. nabycie 1.400 akcji - średnia cena nabycia 59,85zł za akcję
02.07.2008r. nabycie 462 akcji - srednia cena nabycia 57,64zł za akcję
03.07.2008r. nabycie 851 akcji - średnia cena nabycia 59,98zł za akcję
04.07.2008r. nabycie 897 akcji - średnia cena nabycia 57,90zł za akcję
07.07.2008r. nabycie 930 akcji - średnia cena nabycia 57,75zł za akcję
08.07.2008r. nabycie 1.008 akcji - średnia cena nabycia 56,91zł za akcję
Wcześniej PGF skupił 19.12.2007 2.993 akcji po średniej cenie nabycia 90,60zł za akcję
i 20.12.2007 1.483 akcji po średniej cenie 86,00zł za akcję.
źródło: ESPI za Bankier.pl
Jak widać spółka metodą małych kroczków skupuje akcje uśredniając cenę i wstrzeliwując się w potencjalny dołek. Średnia cena zakupu akcji do tej pory jest znacznie niższa niż w grudniu zeszłego roku.
Jedną z metod do zastosowania na giełdzie jest śledzenie ruchów większego lub lepiej poinformowanego (grubej ryby). Może akurat warto?...
środa, 9 lipca 2008
Na GPW korekta?
Dziś indeksy GPW odbiły w górę. Komentatorzy rynku rozpoczynają dywagacje o korekcie kursów po sporych spadkach w rejonie istotnego wsparcia.... Nie należy się cieszyć. Choć serce chce by to zwiastowało koniec bessy, to rozum podpowiada, że to niekoniecznie jeszcze to.
Jeśli jest to tylko korekta, to możemy się spodziewać podobnej wielkości odreagowania jak w przeciągu ostatnich 6ciu miesięcy (czyli ok +3 do +4%). Miłośnicy Analizy Technicznej zaczną z wypiekami na twarzy obserwować walkę w rejonie wsparcia, niemalże ostatniego bastionu przed zanurkowaniem kursu w niezbadane głębiny marazmu giełdowego.
Jeśli zostało osiągnięte dno notowań, to należałoby teraz właśnie kupować, kiedy nie opadł jeszcze zaduch zniechęcenia. Jeśli jednak tak nie jest, to kolejne tąpnięcie będzie jeszcze boleśniejsze.
Na razie jednak klimat w dalszym ciągu jest niepewny pomimo dość dobrej sytuacji polskiej gospodarki. Na niekorzyść przemawiają pogrążające się gospodarki zachodnie (sytuacja w USA, ostrzeżenie przed możliwym wejściem w recesję w UK, wysokie ceny ropy [choć po małych spadkach] i nakręcona nią inflacja żywności).
Obserwujmy rozwój wypadków, a póki co można szukać alternatyw inwestycyjnych/oszczędnościowych.
Jeśli jest to tylko korekta, to możemy się spodziewać podobnej wielkości odreagowania jak w przeciągu ostatnich 6ciu miesięcy (czyli ok +3 do +4%). Miłośnicy Analizy Technicznej zaczną z wypiekami na twarzy obserwować walkę w rejonie wsparcia, niemalże ostatniego bastionu przed zanurkowaniem kursu w niezbadane głębiny marazmu giełdowego.
Jeśli zostało osiągnięte dno notowań, to należałoby teraz właśnie kupować, kiedy nie opadł jeszcze zaduch zniechęcenia. Jeśli jednak tak nie jest, to kolejne tąpnięcie będzie jeszcze boleśniejsze.
Na razie jednak klimat w dalszym ciągu jest niepewny pomimo dość dobrej sytuacji polskiej gospodarki. Na niekorzyść przemawiają pogrążające się gospodarki zachodnie (sytuacja w USA, ostrzeżenie przed możliwym wejściem w recesję w UK, wysokie ceny ropy [choć po małych spadkach] i nakręcona nią inflacja żywności).
Obserwujmy rozwój wypadków, a póki co można szukać alternatyw inwestycyjnych/oszczędnościowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)